13 lutego 2015

Jak pozostać nieznajomymi



Tego dnia założyłam czerwoną sukienkę i ulubione perfumy.
Ubrałam uśmiech.
Związałam włosy.
I wiem, że kłamiesz, kiedy mówisz, że mnie nie dostrzegłeś,
bo widziałam twoje spojrzenie.
Głodne oczy.
Suche usta.

Widziałam, jak obserwujesz mnie z ukrycia.
Jak liczysz moje mrugnięcia.
Łączysz oddechy w poemacie oczekiwania.
Badałeś spojrzeniem moją skórę,
jak gdybyś bał się zbadać ją dotykiem.
Turysto na nieznanym lądzie.
Bez języka.
Bez podstawowej wiedzy o kulturze.
Gdzie się podziały twoje maniery?
Podejdź i przywitaj się z tubylcami.

Masz ochotę na spacer?
Genialnie, bo ja też.
Chodźmy do ogrodu.
W tej okolicy doskonale widać gwiazdy,
a gwiazdy lubią być podziwiane.
Nie bądźmy jak gwiazdy.
Ukryjmy się przed innymi.

Im dalej odchodzimy, tym bliżej jesteśmy.
Pytasz mnie o wszystko,
a ja na wszystko mam odpowiedź.
Tak, możesz dotknąć mojej dłoni,
ale po co, skoro możesz dotknąć mojej talii.
Nie musisz teraz udawać romantyka.
Nie takiego Cię potrzebuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy