Zrobiłam
naszyjnik
Wzięłam twoje
pierścionki i na cienkim rzemyku
Jak słowa poskładałam
je w zdanie,
Potem
powiesiłam go na szyi i długo patrzyłam w lustro
By i te
pierścionki i te słowa nabrały sensu.
Próbowałam z
nimi rozmawiać, ale nie odpowiadały
A wtedy pomyślałam,
że jest w tym coś złego
Bo kiedy
rozmawiasz z rzeczami martwymi
Jesteś albo
szalony
Albo martwy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz