Schowaj mnie w
pościeli swoich wspomnień.
Zgub w
poduszkach dobrych dni.
Przykryj
pierzem namiętności,
delikatnym,
cichym, moim.
Nie pokazuj
ludziom.
Szepcz, by
nigdy nie usłyszeli.
Chce wiedzieć
jak drżą twoje dłonie,
kiedy jesteś
blisko mnie.
Kiedy brakuje
ci słów,
bo za wiele
chcesz powiedzieć.
Kiedy patrzysz
na mnie i widzisz
więcej niż
ktokolwiek inny.
Śmiertelniku,
piękne historie nie kończą się szczęśliwie.
Zginiemy,
znikniemy, rozpadniemy się na atomy.
Nic nie jest
zapisane w gwiazdach.
Nic nie znaczy
Olimp.
Nie odkryjesz
prawdy,
dopóki sama do
Ciebie nie przyjdzie.
Ale teraz.
Schowaj mnie w
pościeli swoich wspomnień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz