16 lutego 2015

Osobisty renesans



Jestem kobietą romantyczną.
Słucham poezji, tworzę poezję, marzę o poezji.
Swą krew zamieniam na atrament
i codziennie krwawię tylko dla Ciebie.

Jestem kobietą niezależną.
Zobaczyłeś mnie, bo chciałam być dostrzeżona.
Pokochałeś mnie, bo pozwoliłam ci się pokochać.
Zostałeś, bo zasłałam Twoje łóżko.

Jestem kobietą z piosenek o miłości,
a ty mężczyzną z powieści,
lecz ile mają książki do muzyki,
kiedy książek nie usłyszysz a muzyki nie przeczytasz?
Może nie byliśmy pisani dla siebie?
Skomponowani dla siebie?
Jak manekiny na wystawach,
patrzące na siebie,
lecz nigdy nie spotykające swojego spojrzenia.
Puste twarze, obojętne oczy, dumne postawy.

Jestem kobietą dumną.
Zadzieram nosa, kiedy patrzę się na Ciebie z wyższością.
Nie zacznę rozmowy, lecz odwzajemnię uśmiech.
Nie zaszczycę Cię spojrzeniem, dopóki nie poczuję że patrzysz.

Jestem całym twoim światem.
Jestem wszystkim.
Jestem niczym.
Jestem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy