Jestem kobietą
romantyczną.
Słucham
poezji, tworzę poezję, marzę o poezji.
Swą krew
zamieniam na atrament
i codziennie
krwawię tylko dla Ciebie.
Jestem kobietą
niezależną.
Zobaczyłeś
mnie, bo chciałam być dostrzeżona.
Pokochałeś
mnie, bo pozwoliłam ci się pokochać.
Zostałeś, bo
zasłałam Twoje łóżko.
Jestem kobietą
z piosenek o miłości,
a ty mężczyzną
z powieści,
lecz ile mają
książki do muzyki,
kiedy książek
nie usłyszysz a muzyki nie przeczytasz?
Może nie
byliśmy pisani dla siebie?
Skomponowani
dla siebie?
Jak manekiny
na wystawach,
patrzące na
siebie,
lecz nigdy nie
spotykające swojego spojrzenia.
Puste twarze, obojętne
oczy, dumne postawy.
Jestem kobietą
dumną.
Zadzieram
nosa, kiedy patrzę się na Ciebie z wyższością.
Nie zacznę
rozmowy, lecz odwzajemnię uśmiech.
Nie zaszczycę
Cię spojrzeniem, dopóki nie poczuję że patrzysz.
Jestem całym
twoim światem.
Jestem
wszystkim.
Jestem niczym.
Jestem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz