Dzisiaj
chciałeś rozmawiać, ale wybacz, nie jestem na to gotowa.
Nazwij to
słabością, ale do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć.
Nie będę
udawać, bo znasz mnie lepiej niż ktokolwiek inny.
Widzisz to w
moich oczach, jestem tego pewna.
Znasz to
spojrzenie, prawda?
Nie zmylę cię
śmiechem, ani machnięciem dłoni.
Może jestem
tylko człowiekiem.
Może nie mam
siły na pozbycie się ciebie z moich myśli.
Może wciąż
lubię pamiętać.
Oboje się na
to zgodziliśmy, a jednak czuję, że między wszystkim tym, co było,
wydarzyło się
coś bez mojej zgody.
Kazałeś mi się
z tym pogodzić.
Przecież
wiesz, że nigdy nie robie tego, co mi każą.
Taka już
jestem.
Masochizm to
moja broszka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz